Forum www.dedek.fora.pl Strona Główna www.dedek.fora.pl
sesja
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sesja NR 9 (Podsumowania)

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.dedek.fora.pl Strona Główna -> Sesja Krzysia / D&D / Podsumowania sesji
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Krzysiek




Dołączył: 13 Gru 2015
Posty: 368
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:04, 10 Wrz 2016    Temat postu: Sesja NR 9 (Podsumowania)

Zostawiając za sobą osadę górniczą z wycieńczoną krasnoludką i martwe giganty wzgórzowe wchodzicie do kopalni srebra.

Wchodząc do kopalni zobaczycie tory i kilka pustych wózków górniczych. Korytarze prowadziły lekko w dół, było tu kilka jaskiń z prostymi łóżkami, coś a’la zbrojownia, lecz pusta, krew na podłodze, ale żadnych zwłok. Szliście bardziej w głąb, aż w końcu docieracie do końca tunelu gdzie była przepaści, z jednej strony prowadziły tory w głąb przepaści, były też dziwne rusztowania, z mechanizmami, coś jakby winda w dół, jednak platformy nie było, gdy się zbliżyliście usłyszeliście bardzo cichutkie głosy dobiegające z dołu. Mechanizm zaczął działać

Postanowiliście ukryć się za wagonikami i zobaczyć kto będzie znajdował się na platformie.

Waszym oczom ukazały się trzy postacie: wysoki mężczyzna w piekielnej płytowej zbroi przypominający z budowy ciała człowieka, jednak pod hełmem skrywał jaszczurczą twarz, obok niego stał zbrojny mężczyzna, najbardziej intrygująca wydala wam się postać uśmiechniętego niziołka, który otrzymywał jakby instrukcję od półsmoka.

Niziołek chwycił za kuca i zamierzał udać się w stronę wyjścia. Winda lekko się poruszyła.

Nie zastanawiając się długo wyskoczyliście z ukrycia wypytując nieznajomych o ich zamiary. Spotkaliście się jedynie z gromkim śmiechem i groźbą. Husar i Dorick doskoczyli do jaszczurogębego.

Niziołek schował się za filary i jakby nie miał zamiaru brać udziału w walce.

Tordin podbiegł za ich plecy by wspierać ich, Chik i Norak zostali w odległości.

Płomiennooki mężczyzna okazał się trudnym celem, a jedyną osobą która robiła mu krzywdę był wasz mały ciałem duży duchem gnom.

W końcu ciężkozbrojny nie wytrzymał i ruszył w kierunku Chika, który przyjął trochę mocnych ciosów. Nagle niziołek zaatakował zbrojnego mężczyznę i zabił go jednym celnym cięciem. Pozostał wam tylko smokopodobny osobnik. Walczyliście na torach przy przepaści, w końcu przeciwnik poważnie ranny rzucił się w jej toń, używając magi swobodnie lądując.

Przyłapany przez bohaterów niziołek zwany Remim Wesołkiem tłumaczył że pracuję dla strażników marchii, i jest na tropie spisku, dołączył do grupy pod przykrywką pracy, mianują się Sługami Smoków. I coś tu knują, na razie kazali przekazać mi informacje do armii zielonskórych że mają się przygotowywać. W sumie jak tu jesteście to możemy to zakończyć, boję się że ten mag czegoś tu szuka groźnego. Dla bezpieczeństwa Luirien i Wielkiej Rozpadliny.

Mimo że mieliście mieszane uczucia co do nowo spotkanego, sprawiał wrażenie godnego zaufania, oddał wam dobrowolnie listy które miał dostarczyć i zaoferował się jako przewodnik po jaskini.

Korytarze tu będą proste, będziecie prowadzeni, puste wózki, pozostawione w pośpiechu kilofy. Naglę będzie roztaj dróg po prawej będzie obozowisko orków i ogrów i klatki z krasnoludami w lewo będzie uciekał wasz zbieg

Mimo wewnętrznych rozterek pobiegniecie za zbiegiem, obiecując sobie że czym prędzej tu wrócicie

Korytarz tajemny prosty, kompletnie nie pasujący do reszty, prowadzący do Sali dużej gdzie będą dwa posągi krasnoludów 3 metrowe stojące jakby na straży, oślepi was też światło bijące z góry, nad salą jest kilkadziesiąt metrów nad wami duża szczelina, za posągami znajduję się jakby wielka grobowiec płyta kilkunastometrowa, runy przy posągach mówią (dowiedzieliście się o tym w Wielkiej Rozpadlinie teraz tego nie sprawdzaliście): ,,Ten byt raz zamknięty nigdy nie powinien być uwolniony, na Moradina obrońcy naszej rasy, tak czynimy my Pogromcy Smoków”, która teraz została odrzucona na ścianę, i widzicie wielki otwór

Mimo że miejsce wydało się intrygujące chcieliście dorwać tego który odpowiedzialny jest za los kopalni i może uda się go powstrzymać przed ostrzeżeniem reszty zbirów.

Niestety dotarliście za późno i jedyne co spotkaliście to 6 zbrojnych mężczyzn, dzielnie walcząc z wrogami zapomnieliście o przewodniku, który gdzieś zniknął, podobnie nie było nigdzie śladów poszukiwanego mężczyzny.

Idąc lekko zmieszani w stronę korytarza z więzionymi krasnoludami Norak przeczytał listy od niziołka, były w nich informacje o szantażowanym szlachciu, ktory miał zatrzymywać w mieście krasnoludy, a w drugim o przemieszczeniu wojsk z Wzgórz Rady, gdzie ma wylądować smok do Tarczy Wzgórz Radhgautu, gdzie trzeba zając stacjonujące gnomy.

Nagle poczujecie wstrząs, ziemia zadrży, z wnętrza szczeliny w głównej grocie usłyszycie inkantacje po krasnoludzku, w której w imię Moradina wyzwolony zostanie za pomocą ognistego młota więzień. Kamienna ściana zniknie i z wielkim impetem przed wami wyleci straszny czerwony smok, na pewno wami wstrząśnie, podleci do góry by nagle wracać na was jak pocisk, czujecie że musicie uciekać. Czujecie ciepło, komuś zapali się płaszcz…

Obudzicie się w świątyni Moradina w Wielkiej Rozpadlinie. Dowiecie się że żyjecie dzięki Oldze, która wskazała drogę Młotom Pokoju gdzie jesteście.

W wielkiej Rozpadlinie po zbudzeniu będzie wielkie poruszenie, a kapłani będą powtarzać że tylko ingerencja boska mogła wam pomóc. Jak się okaże dużo w tym prawdy, ponieważ sam Gwarr Tęgi Młot Arcykapłan Moradina, w tajemnicy bez zgody Lordów Czeluści się wami zajął, ale i on będzie mówił o wielkim cudzie.

Wszyscy się ockniecie poza Tordinem, który jakby dostał najwięcej, opis żołnierzy którzy was odnaleźli wskazuję że osłonił większość z was swoją piersią.

Później będziecie starali się rozwikłać zagadki listów i prosić o pomoc w nurtujących was kwestiach dotyczących :

Zdrady w mieście Dilzammar,
Okupowania Wzgórza Rad,
Zagrożenia Tarczy Wzgórz Rathgaunt (twierdzy gnomów)

Tutaj niestety spotkacie się z wielką biurokracją i Mariochar wyślę listy, ale sprawy wymagają delikatnej dyplomacji.

Sytuacja ta zwłaszcza wkurzy Noraka, a i reszta poczuję się trochę bezradna.

Husar będzie mocno naciskał, by szukać sojuszników wśród barbarzyńców, jednak i tu okaże się że sprawa jest trudniejsza niż się wydaję, a plemiona raczej się nie zjednoczą, liczyć mozna jedynie na plemię Lwa, do którego wodza będzie chciał się wybrać (wygląda na to że to odegramy na sesji),

W całym tym zamieszaniu zniknie gdzieś Chik....

PD za sesję:

Walka: 4800

Odgrywanie: 800

RAZEM: 5600

Bonus dla najlepiej odgrywającego: Na tej sesji podobał mi się Filip, nagroda jeszcze myślę Razz


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.dedek.fora.pl Strona Główna -> Sesja Krzysia / D&D / Podsumowania sesji Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin